Live to ride… ride to live
Weekendowe treningi na Kwidzyńskim torze motocrossowym. Chłopaki dają czadu. Pył i zapach spalin unoszą się w powietrzu. Zmęczenie i ból mięśni dają się we znaki, ale trening trwa nadal. Słychać tylko ryk silników pracujących na najwyższych obrotach. Nikt tu nie oszczędza siebie ani swojej maszyny, a wszystko po to by być pierwszym, najlepszym w stawce.


































Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
-
Ostatnio używane
-
Odnośniki
-
Archiwa
- listopad 2008 (3)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS